Inne teorie
Według „Drinking Motives Questionnaire” można motywy spożywania alkoholu podzielić w cztery główne kategorie:
Motywy społeczne
Te motywy są związane z różnymi sytuacjami sozialnymi. Jest to pragnienie picia alkoholu z przyjaciółmi, aby dobrze się bawić, zrelaksować się, cieszyć się towarzystwem innych.
Motywy wzmacniające/potęgujące
Te motywy dotyczą „wewnętrznego” świata. Jest to chęć wzmocnienia, spotęgowania pozytywnych emocji.
Motywy konformistyczne
Te motywy to na pierwszy rzut oka to „presja” z zewnątrz, by dostosować się do norm społecznych lub oczekiwań innych, by należeć do grupy lub się do niej dopasować. Spożywa się alkohol, aby uniknąć negatywnych uczuć, takich jak obawa przed odrzuceniem przez pożądaną grupę społeczną.
Motywy emocjonalnej ucieczki
Te motywy mają dużo wspólnego z „wewnętrznym” światem, z różnymi negatywnymi uczuciami. Jest to chęć zmniejszenia lub znieczulenia negatywnych uczuć.
Motywy społeczne | Motywy konformistyczne |
Piłem alkohol, aby bardziej cieszyć się imprezą Piłem alkohol, bo było zabawniej | Piłem alkohol, aby być lubianym przez innych
|
Motywy wzmacniające | Motywy emocjonalnej ucieczki |
Piłem alkohol, aby być odurzonym Piłem alkohol, aby wzmocnić uczucia | Piłem alkohol, aby nie czuć się tak przygnębionym
|
Zawsze chodzi o efekt psychologiczny!
W przypadku wszystkich wymienionych powyżej motywów chodzi często o jeden efekt:
Chcę się lepiej czuć!
Jeśli zrobimy pozytywne doświadczenia związane z zażywaniem alkoholu albo narkotyków, takie jak doznanie euforii czy relaksacji, zachowanie to zostaje powtarzane. Te przyjemne efekty zwiększają prawdopodobieństwo, że osoba ponownie sięgnie po substancję.
Wszystkie substancje mają to do siebie, że dają nam krótkoterminowy pozytywny bodziec. Ludzie często nie dostrzegają negatywnych aspektów konsumpcji lub nie chcą ich widzieć. Nie ma nigdy pozytywnego działania alkoholu bez skutków ubocznych!
Przy nadmiernym spożyciu pojawia się z czasem tzw. negatywne wzmocnienie.
Negatywne konsekwencje konsumpcji są już dawno widoczne, właściwie należałoby teraz przestać, coś zmienić. Dzieje się jednak coś zupełnie innego: fokus kładzie się na nieprzyjemnych stanach, które muszą zostać zredukowane lub wyeliminowane. Na przykład unikanie objawów odstawienia. Lub "znieczulanie" negatywnych myśli.
I to już jest duży problem. Może to być oznaka uzależnienia.